Wyobraźmy sobie, że dochodzi do wypadku z naszym udziałem. Jesteśmy poszkodowanymi. Sprawca ma ważne ubezpieczenie samochodowe, wypełnia oświadczenie, a wszystkie formalności zostają załatwione uczciwie i rzetelnie. W takiej sytuacji wydawać by się mogło, że wizyta w oddziale ubezpieczyciela winowajcy w celu uzyskania pieniędzy z jego ubezpieczenia OC będzie również czystą formalnością. Firma ubezpieczeniowa przeprowadza oględziny i przedstawia nam kosztorys, który okazuje się być mocno zaniżony w stosunku do naszych wyliczeń i przede wszystkim faktycznych wydatków, jakie będzie musieli ponieść na naprawę naszego auta.
Co może być tego przyczyną? Czy powinniśmy zaakceptować stawiane nam warunki, ufając, że mamy do czynienia z uczciwymi profesjonalistami? Otóż najzasadniej będzie przyjrzeć się przedłożonemu budżetowi remontu samochodu. Może się okazać, że po pierwsze ubezpieczyciel umieścił tam zamienniki, a po drugie wiele części, które powinny być wymienione, są wyszczególnione jako przeznaczone zaledwie do naprawy. Tymczasem mamy w takim przypadku prawo do części oryginalnych, a po drugie do wstawienia nowych elementów na miejsce uszkodzonych. Należy się bezwzględnie domagać spełnienia tych kryteriów, gdyż jest to regulowane przepisami prawnymi dotyczącymi ubezpieczeń OC.
0 komentarze:
Prześlij komentarz